Przejdź do głównej zawartości

Posty

Polecane

Huśtawka

Wyłączam radio bo tego właśnie mi potrzeba.
Ciszy.
Wracam do domu.
Misia śpi na fotelu obok z wymalowanym na twarzy pyszczkiem kotka i myślę sobie, że właśnie przyszło jej liznąć tego, że relacje w rodzinie nie zawsze są banalne i oczywiste.
Wracam od Taty i moje wewnętrzne dziecko jest rozdygotane i rozemocjonowane. W tej chwili nie ma lepszego rozwiązania niż po prostu spakować swoje rzeczy i wrócić.
Chodzi tu o nas dwie, lecz sytuacja do bólu przypomina mi tą moją sprzed kilkunastu lat.
Kiedy tak chciałam jego uwagi, że  gotowa byłam zająć się"męskimi sprawami" jak lutowanie i naprawa auta. I pamiętam też gdy będąc z nim przytrzasnęłam sobie palec drzwiami, a on odwrócił się ode mnie i kazał iść do babci.
Nie poszłam do niej,zamiast tego bardzo długo huśtałam się na huśtawce zawieszonej na drzewie i płakałam.
Płakałam długo nieukojona przez nikogo.
Bo wtedy potrzebowałam jego.
I choć teraz przywykłam już do jego złośliwości, do parominutowych obecności bądź dziwnych podsu…

Najnowsze posty

Wąż

Kto nie ma szczęścia w kartach...

Zatruta woda

Znów przyjdzie maj

Mantra

Wracam do domu

Zwrot czyli moja ewolucja

o Mamo!

Czuję miętę do działania

Dobre decyzje czasem ranią